Z edukacyjną wizytą w Londynie

- Brytyjskie szkoły są zamknięte z zewnątrz i nikt tam nie może wejść. Natomiast w środku są otwarte i uczniowie czują się w nich bardzo swobodnie - polecamy relację Barbary Halskiej, opublikowaną na stronie Edunews.pl

 

Autorka tekstu odwiedziła kilka szkół podstawowych oraz jedno przedszkole. Ławki w placówkach ustawiane są w taki sposób, aby dzieciaki pracowały w grupie. Uwagę zwracają pomalowane specjalną farbą ścian, które pełnią rolę tablicy - uczniowie zapełniają ją swoimi tekstami i rysunkami. - Wszyscy razem uczą się tego samego, a więc gotuje cała klasa, ale gwoździe też wbija cała klasa i nie jest ważne, czy to chłopak czy dziewczyna - relacjonuje Barbara Halska. Zamiast świetlicy jest biblioteka - pełni role obu tych miejsc, a czasem nawet i funkcję stołówki. - Kolejna rzecz, która mi się bardzo podobała, to mundurki, które identyfikują młodzież ze swoją szkołą. Widziałam i słyszałam radość dzieci z tego, że uczą się w określonym miejscu. Nawet mali uczniowie kodują, robią doświadczenia, grają na różnych instrumentach albo w aplikacji Garage Band, w co też zostaliśmy wkręceni i zagraliśmy wspólnie z nimi - zwraca uwagę autorka tekstu.

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, jak londyńskie szkoły otwierają się na swoich uczniów - koniecznie przeczytajcie cały tekst na stronie serwisu Edunews.pl. Znajdziecie tam również relację z największych w Europie targów nowoczesnej edukacji, BETT. Polecamy!

 

 

oprac. na podstawie tekstu z serwisu Edunews.pl

Typ Artykułu: 
Inspiracje: